Nie chcę oceniać innych rodziców, uczę się pokory

Gdy rozmawiam z rodzicami, którzy uczciwie dzielą się swoją bezradnością, trudem, a niekiedy bólem związanym z wyborami dziecka – pozostaje mi jedno: POKORA.

Uczę się pokory.

Bo każdy z nas coś zchrzanił. A ja – niejedno.

Pozostaje mi dziękować Bogu za to, że uchronił nas przed cierpieniem w relacjach z naszymi dziećmi MIMO błędów, jakie popełniliśmy jako rodzice.

Uczę się pokory.

I wielkiego szacunku i miłości do rodziców, którzy mają odwagę stawać w prawdzie wobec własnych błędów i walczyć o dobro swoich dzieci. Najlepiej jak potrafią.

Takie szczere rozmowy przeżywam jako osobiste rekolekcje, w których doświadczam, gdzie sama potrzebuję głebokiej przemiany i nawrócenia.

Bądźmy razem w tej drodze.

POROZMAWIAJCIE:
CZEGO MOŻESZ NAUCZYĆ SIĘ OD INNYCH RODZICÓW?